Ten tydzień zaczyna się od zastanawiania się nad sprawą zmian w rządzie. Będą czy ich nie będzie? Zmieni się tylko ministrów czy może poleci i Beata Szydło. Gazety drukują sondaże - których ministrów Polacy chętnie zastąpiliby innymi? Podyskutujemy jeszcze ze dwa dni. Potem pani premier ogłosi zmiany i będziemy dyskutować przez kolejny tydzień. O czym? W zasadzie o niczym, bo dopóki Jarosław Kaczyński nie stanie na czele rządu, którym faktycznie rządzi, wszystkie zmiany są tak naprawdę bez znaczenia. Ale jest temat do rozmów. I pewnie właśnie o to chodzi, o ten temat. O to by przykryć pazerność działaczy PiS i szczyty niekompetencji przy obsadzaniu sporej części stanowisk. A pewnie i parę innych ważnych spraw.
Partii rządzącej trzeba oddać jedno - jest dobra w marketingu politycznym. I nie zawaha się przed niczym, by osiągnąć swój cel, czyli utrzymać się przy władzy. Poświęci kobiety, poświęci swoich polityków byle tylko przykryć niewygodne tematy. Ciekawe jak długo to się będzie udawało, bo tych niewygodnych tematów przybywa, a lista tematów zastępczych jest jednak ograniczona.
Iwona Leończuk
